Pracownia innowacji

Baza wiedzy


Jakie pomysły mają innowatorzy społeczni?

Nowe sposoby zbierania funduszy na finansowanie projektów społecznych, możliwość spożywania domowych obiadów w domowych warunkach w przerwie na lunch czy używanie zeschniętych liści do produkowania materiału zastępującego plastik to tylko niektóre przykłady z 50 pomysłów wyróżnionych przez Komisję Europejską w konkursie na innowacje społeczne. Niektóre z tych inicjatyw są już wdrażane, niektóre jeszcze są w fazie rozwoju. Warto się im przyglądać i czerpać inspiracje.

BUYears to dość rewolucyjny pomysł na zmianę sposobu zakupu różnego rodzaju sprzętu (np. pralki). BUYears to działająca już strona (www.buyears.com niestety tylko w wersji hiszpańskiej), gdzie można dokonywać zbiorowych zakupów dla konsumentów, którzy chcą kupić nie tylko produkt, ale jego funkcjonalności i „używanie” na 5 do 20 lat. Czyli kupując pralkę kupujemy nie tylko przedmiot, ale też funkcjonalność „pranie brudnych ubrań i innych wyrobów z tekstyliów”. Zyski producentów mają zależeć od trwałości danego produktu, a raczej wszystkich usług związanych z ewentualną naprawą, konserwacją tego sprzętu. Jeśli sprzęt będzie tak zaprojektowany i wyprodukowany, że nie będzie się psuł, to zyski producenta mają być wyższe. Pod koniec trwania umowy konsumenci mają zadecydować czy chcą przekazać urządzenie do rodzin o niskich dochodach czy chcą go jeszcze używać. Wszyscy klienci będą mieć karty „Sustainability Fans”, na które będzie zwracana część pieniędzy jeśli nie będą potrzebne naprawy ich sprzętu lub jeśli oddadzą sprzęt do recyklingu.

 
Nietypowy pomysł na oferowanie posiłków w przerwie na lunch proponuje włoska organizacja CFM. Ich projekt SO LUNCH polega na tym, aby osoby bezrobotne po 45 roku życia przygotowywały posiłki w porze lunchu, na które do ich domu przychodziliby pracownicy z pobliskich firm. Oczywiście pracownicy płaciliby za składniki i przygotowanie posiłku. Poza tym osoby ze społeczności dzięki aplikacji byłyby informowane przez lokalnych sklepikarzy o możliwości zakupu po niższej cenie produktów, którym kończy się data przydatności do spożycia. W ten sposób miałaby zostać stworzona wzajemnie wspierająca się społeczność oraz ograniczone zjawisko marnowania żywności.

 
Pozostając w temacie usług kulinarnych warto też przyjrzeć się czeskiej organizacji Jako Doma, która chce udowodnić, że można gotować nie mając kuchni. Jej pomysł na działalność to gotowanie zdrowych, wegańskich posiłków przez bezdomne kobiety. Swoje posiłki sprzedają na lokalnych bazarach, festynach. Projekt Cooks without Homes to nie tylko dawanie pracy bezdomnym kobietom, to również walka z ich stygmatyzacją.

 
Jilion to polski startup, który dostał się do półfinału konkursu na innowacje społeczne Komisji Europejskiej. Co innowacyjnego oferuje? Jest to portal crowdfundingowy, z tym, że ci, którzy chcą wesprzeć projekty nie przekazują pieniędzy, a wystawiają na aukcje swoje umiejętności, przedmioty lub usługi. Osoby, które chcą nabyć te przedmioty lub usługi licytują je, a dochód z tej transakcji wspiera projekt. Cały system jest trochę skomplikowany, ale strona systemu już funkcjonuje, https://pl.thejillion.com/ więc samemu można sprawdzić jak to działa.

 
Z kolei grecka firma Phee produkuje panele z liści rośliny (posidonia Oceanica), która rośnie w Morzu Śródziemnym. Liście te wyrzucane na brzeg zaśmiecały wybrzeża i musiały być sprzątane i palone, co oczywiście jest kosztowne. Grupa ludzi wymyśliła, że będą te liście poddawać obróbce i powstały z tego „panele”, z których można robić np. oprawki do okularów, obudowy do telefonów. Produkty są w pełni naturalne i biodegradowalne. Ich prototypy można obejrzeć na stronie: www.pheemade.com

 
Równie ciekawym pomysłem na zagospodarowanie śmieci to „Love your waste” z Francji. Jest to przedsiębiorstwo społeczne zatrudniające osoby długotrwale bezrobotne do zbierania określonych odpadków (biodegradowalnych) z restauracji. Z odpadków wytwarzany jest biogaz. Nie opisano tylko w jaki sposób będzie wykorzystywany ten biogaz. Podobny system mamy już w Gdańsku. Mamy dualny system segregowania odpadów, co oznacza, że mieszkańcy (którzy chcą płacić mniej za śmieci) segregują je na mokre (biodegradowalne) oraz suche (pozostałe). Z mokrych robiony jest kompost, który jest wykorzystywany do uprawy drzew i krzewów. Z tego co wiem w Zakładzie Utylizacji zatrudniane są osoby długotrwale bezrobotne, w tym też takie, które przeszły terapię w Centrum Integracji Społecznej. Chyba jesteśmy innowacyjni.

 
To tylko sześć z pięćdziesięciu pomysłów. Kolejne opiszę już wkrótce.

Tekst opublikowany na stronie agnieszkaskowronska.innpoland.pl

Autor: agnieszka | | 23.02.2016

Share on Facebook0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0Share on Google+0

Możliwość komentowania jest wyłączona.